KulturA.

Co daje czytanie książek? Z tego są same korzyści!


Dodaję na bloga wiele postów dotyczących książek czy literatury, ok, w zasadzie większość w jakimś stopniu tego dotyczy. Głównie dlatego, że tak naprawdę to mój świat, moje życie, moje oczy zawsze skierowane są na okładki, papier i litery. Nawet jak jadę metrem czy pociągiem i widzę czytelnika z książką, to staram się podejrzeć, co on takiego tam czyta. Z ciekawości. Trudno mi teraz powiedzieć jak wyglądałoby moje życie, gdybym nie pisała bloga czy też innych swoich „dzieł”, gdybym nie czytała i nie przeszukiwała półek. Sportowiec ze mnie średni, głosu nie mam, do tańca dysponuję dwiema lewymi nogami, przestałam malować wraz z ostatnią lekcją plastyki w szkole. Za to książki ze mną zostały po dziś dzień.

Pożera to pewną ilość czasu, wszystko zależy od czcionki, wielkości liter, obszerności pozycji, tematyki, stylu oraz oczywiście subiektywnego gustu. Wychodzę z założenia, że odczucie czy przyswajanie treści, którą przeczytaliśmy jest bardzo osobiste i naturalnie każdy odbiera inne wrażenie. Choćby nie wiem jaki wielki krytyk czy znawca literatury wypowiadał się na temat danego utwory, to nasze własne odczucia powinny być najważniejsze i nigdy nie można powiedzieć, że są złe. Powszechną opinię, a naszą opinię dzieli wrażliwość, różna i odmienna.

Pytanie postawione w tytule w zasadzie może mieć tyle odpowiedzi, co ludzi, którzy je sobie zadają. Podobnie jak z odbiorem danej pozycji, tak tutaj, wszystko zależy od danego człowieka.

1. Ucieczka. Przy całej masie kłopotów, problemów, zmartwień i innych nieprzyjemnych sytuacji życiowych w literaturze zawsze mogę zagłębić się i tam przez chwilę żyć. Mogę przeżyć szaleńczą miłość, mieć dziesięcioro rodzeństwa, być super-bohaterką, a na koniec zamieszkać w Alpach jako właścicielka luksusowego hotelu. Zapominam o brutalności i niesprawiedliwości rzeczywistej, oddalam się na inne światy.

2. Rodzi marzenia i nadzieje. Choć to zapewne naiwne i banalnie dziecinne, to jednak słowo za słowem buduje we mnie kolejne marzenia i pragnienia. Odróżniam fikcję od właściwego świata, ale mimo to, kiedy czytam o człowieku zdobywającym szczyty choć był na początku nikim, to sama pragnę czegoś takiego. Pewnie nie będzie tak gładko jak w fabule i może nie skończy się dobrze, ale odczuwam motywację do działania, samą chęć, aby życie nabrało właściwego smaku.

3. Uczy języka i pisania. Zapewne gdybym nie czytała tak dużo nigdy nie wyrażałabym się, pisząc czy mówiąc, w taki sposób. Wiele się opowiada o wzbogacaniu języka, to również mam na myśli, ale tuż obok tego idzie samo kształtowanie wypowiedzi, ich „elegancja” czy przejrzystość. Pisząc bloga nieświadomie korzystam z bagażu jaki zdobyłam czytając książki. Słowa same pojawiają się w mojej głowie, a potem mogę je przepuszczać prze filtr jaki wyrobiłam wraz z czytaniem.

4. Rozwijam się i to w najprostszy sposób. Uważam, że czytanie to najbardziej podstawowa forma rozwoju człowieka, bo ani to nie szkoła ani nie studia, lecz własna chęć i zapał. Pomijam czytanie etykiet na maśle czy gazety telewizyjnej, raczej mam na myśli dłuższe formy ze znaczną ilością zdań złożonych. Sama, przez tyle lat, jestem w stanie odczuć, że wraz z każda książką jestem bogatsza, albo w wiedzę albo w krytyczny zmysł albo w jakieś głupie przysłowie.

5. Zachwyt nad talentem ludzkim. Niektóre dzieła są tak doskonałe, przenikliwe czy błyskotliwe, że aż trudno pomyśleć, jak człowiek mógł to wymyślić. Fabuła, styl, kompozycja, połączenia czy krój bohaterów, czasami drobne rzeczy decydują, że tekst wpada nie tylko do głowy, ale pozostaje gdzieś głębiej. A to wszystko kiedyś zrodziło się w czyjejś głowie, dopiero potem przyjął to papier. Czysty zachwyt nad wyobraźnią i umiejętnościami autora.

Co sądzicie? Zapraszam do podzielenia się ze mną własnymi korzyściami.

Reklamy

One thought on “Co daje czytanie książek? Z tego są same korzyści!

  1. Książki są wykończeniem życia. Gdybym mógł przekazać swojemu przeszłemu ja jedną lekcję z teraźniejszości, to podzieliłbym się z nim właśnie zdolnością dostrzegania piękna w czytaniu. Język pisany, często pomijany, jest jedynym połączeniem nas z przeszłością i z jej błędami, a jak sami dobrze wiemy, lepiej uczyć się na błędach innych niż swoich.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s