Introwertyk

Czy jestem introwertykiem? Co to jest introwertyzm? Introwertyk od początku.


  Nie jestem chora, jestem introwertykiem.

Mam nadzieję, że zajrzeliście kiedyś w zakładkę „O mnie/Maya Zann” , gdzie w kilku słowach piszę o sobie i faktycznie mogę streścić całą opowieść do paru wyrazów, a jednym z nich jest „introwertyczka”. Nie stanowi to dla mnie wstydliwej sprawy, ani też specjalnego powodu do dumy, tak jest i już, ta część zwyczajnie dopełnia całości. Powiem szczerze, że kiedy wreszcie doszłam do ładu ze sobą, dojrzałam do pewnych spraw i zrozumiałam siebie przestałam walczyć z nieakceptowanymi wcześniej właściwościami. Pytanie dnia: Czy jestem introwertykiem? Co to jest introwertyzm?

„Introwertyka najlepiej zrozumie inny introwertyk”

Co to właściwie jest INTROWERTYZM?

Niczym złym, zakaźnym, godnym potępienia czy wykorzenienie z człowieka. To rodzaj osobowości, towarzyszą jej określone cechy czy przywary, które wyróżniają introwersję od, choćby przeciwnej, ekstrawersji. Człowiek z określonym gatunkiem osobowości posiada znaczną liczbę wyróżników, przez co łatwiej określić którym typem charakteru jest.

Błędnie uważa się, że ludzie z introwersją są odludkami, nieśmiali, marudni, pełni pokory, boją się ludzi, stronią od nich, nie umieją żyć w relacja międzyludzkich. Niektóre z wyżej wymienionych wydają się być zaburzeniami, którymi powinien zając się specjalista, a przecież nie mówimy tutaj o żadnej chorobie. Stereotypy krążące na temat introwertyków nieraz wywołują u ludzi zachowania odpychające, spotkałam się z myśleniem, że skoro jestem taka, to znaczy, że unikam ludzi, nie umiem z nimi rozmawiać czy bawić się, więc lepiej nawet mnie nie poznawać. Trochę to błędne koło, bo skoro osobnik X tak myśli i nie daje szansy takim jak ja, to faktycznie wtedy nie możemy pochwalić się dobrym nawiązywaniem relacji, więc mało kto jest naszym znajomym, przez co ten mit się umacnia.

„W każdym człowiek jest trochę z introwertyka, a trochę z ekstrawertyka. W każdy z różnymi proporcjami.”

Obalam mity i bajki.

Skupiam się na swoim wnętrzu, rozwijam stronę, którą ja znam, a której nie widzą inni dookoła. Myśli, odczucia, emocje, wyobraźnia, kieruję energię ku sobie, jednocześnie poznając nowe osoby czy inne elementy świata, dążę do poznania ich cech wypływających z wnętrza. Prawdą jest, że lepiej czuję się w małym towarzystwie, bez tłumów, gdzie nie jestem przytłoczona wieloma osobami, towarzystwo w nadmiarze mnie przygniata, a po sesji z ludźmi muszę odpocząć, dojść ze sobą do ładu w odosobnieniu. Mam swoje samotnie do których uciekam, zaszywam się, relaksuję, jestem ze sobą, tam też czuję się najbardziej komfortowo i pewnie. Każdy człowiek pozbawiony przez dłuższy czas kontaktu z innymi dziczeje, choruje psychicznie, popada w depresję.

Żaden z tych punktów nie oznacza, że nie potrafię rozmawiać z ludźmi, mieć przyjaciół, znajomych czy posiadać ogromny kłopot z nawiązaniem relacji. Bardzo często stosunki towarzyskie są wieloletnie, owocne, dojrzałe, zapewne to mała liczba bliskich, ale pewnych i oddanych. Mam wprawę i doświadczenie w kontaktach z innymi. Introwertycy są słuchaczami, idealnie pasują do roli spowiednika, wysłuchamy, mało co powiemy, ale za to w głowie wszystko przemyślimy, rozważymy, przeanalizujemy, ewentualnie gdzieś opiszemy swoje wnioski. Zamiast długiej, bezowocnej paplaniny, cenimy konkretne i głębokie dyskusje.

W pracy za to idealnie wykonujemy zadania pojedynczo, skupiamy się na jednej rzeczy w konkretnym czasie, ćwiczenia grupowe raczej wymęczą niż zaowocują sukcesem. Nie oznacza to, że jesteśmy złymi pracownikami, lecz zanim zrobimy cokolwiek wszystko przemyślimy, przygotujemy, dostrzegamy dobre i złe strony, potrzebujemy do tego odpowiedniego środowiska, ale każde zadanie zrobimy skrupulatnie i ostrożnie. (Warto zauważyć, że w krajach gdzie panuje kultura introwertyzmu, jak Korea Południowa czy Chiny, gospodarka trzyma się na wysokim i zaawansowanym poziomie.) Wielkie hale open space nie są najlepszym  dla nas miejscem, tyle bodźców, hałasu, a przecież i tak mamy ich za dużo od świata, więc praca w takich warunkach jest utrudnieniem.

Bądź człowiekiem i potraktuj introwertyka jak człowieka!

Niestety obecnie introwertycy są niezrozumiani i niedoceniani. Sama mam doświadczenia, że ludzie uciekają, unikają czy wolą nie zadawać się z taka osobą. Nie wiem, czy widzą w tym chorobę zakaźną, a może boją się tego, że następnym razem spotkają mnie z bliznami na nadgarstku, lecz na pewno nie kierują do ekstrawertyków obaw dotyczących ich zbytniej towarzyskości czy wygadania. Introwersja nie oznacza depresji. W szkołach, w mediach, w rodzinach promuje się postawy „krzykliwych krzykaczy”, czyli tych co zawsze mają dużo do powiedzenia, wszędzie jest ich pełno, mają setki znajomych, a w każdy weekend są królami parkietów. „Fajny” człowiek, to ten przebojowy, otwarty, jego buzia nie umie się zamknąć, a na koniec pyta introwertyka czy ktoś umarł, bo przez 15 minut ten nic nie powiedział.

Każdy jest w czymś lepszy, a w innym aspekcie gorszy. Introwertycy królują w jednej dziedzinie, a ekstrawertycy mają prym w drugiej, wszystko na świecie działa podobnie. Introwersja nie jest czymś złym, a wciąż jest tak postrzegana. Najgorszy etap dla introwertyka, to dzieciństwo, kiedy rodzice zaczynają szaleć i szukać przeróżnych schorzeń, zespołów, wyolbrzymiają szkolne kłopoty i wypychają wystraszone introwertyczne dzieci gdzieś w świat, wprost w łapska ekstrawertycznych maluchów, gdzie czują się jeszcze gorzej. Znacie to? 

Czy jestem introwertykiem? Co to jest introwertyzm? Chcecie coś dodać? Jesteś introwertykiem? To przybij piątkę i napisz na dole, co o tym sądzisz!

Polecam przeczytać:

http://stylzycia.newsweek.pl/niech-zyja-odludki,89902,1,1.html

http://pozaschematy.pl/2011/06/22/kilka-mitow-o-introwersji/

http://charakterna.pl/introwertyk-w-swoim-swiecie/

Hej, a czytałeś/łaś już o Muzeum Osobliwości?

Reklamy

One thought on “Czy jestem introwertykiem? Co to jest introwertyzm? Introwertyk od początku.

  1. ojej, mam podobnie. ja moze nie jestem 100% introwertykiem, lecz estem przekonana, że noszę znamiona introwertyzmu w sobie. i jestem zawsze zirytowana, kiedy ktoś nie potrafi zrozumieć, że czasami potrzebuję spokoju, zadumy – bo ten czas jest mi potrzebny, dzięki niemu mam energię do działania.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s