Czytam. Tu books.

Jeden człowiek, wiele różnych osobowości. „Człowiek o 24 twarzach” Daniel Keyes.


b.tyjjuuuu

Daniel Keyes „Człowiek o 24 twarzach” (Billy Milligan – najcięższy przypadek rozszczepienia osobowości w dziejach), wydawnictwo: Wielka Litera

Jesteś nudny, a chciałbyś być atrakcyjny, jesteś słaby, a chciałbyś być silny, jesteś dorosłym, a chciałbyś być dzieckiem, jesteś głupi, a chciałbyś być mądry, jesteś nieśmiały, a chciałbyś być wygadany. Wszyscy razem i każdy z osobna, to Billy Milligan. W wypadku tego tytułu powiedzenie – nie oceniaj książki po okładce- jest jak najbardziej trafne, zarówno metaforycznie jak i w rzeczywistym znaczeniu. Dziwne luki w pamięci, umykanie czasu, zdarzenia i ludzie o których słyszysz pierwszy raz, głosy w głowie, bycie wieloma osobami naraz.

jasmin.quaymor

Książka wpadła w moje ręce przypadkowo, jak to zazwyczaj bywa z interesującymi pozycjami, zobaczyłam ją na półce z nowościami w bibliotece, zarówno tytuł jak i okładka intrygują. Dlatego wzięłam ją do ręki, a jak zapoznałam się z opisem z tyłu, to wiedziałam, że to coś dla mnie, coś ekscytującego i wciągającego, innego, a jednocześnie stworzonego na faktach. W ten sposób zabrałam ją do domu. W bibliotece zostałam ostrzeżona, że to zdecydowanie dla ludzi silnych psychicznie. Wtedy nie uwierzyłam.

Autorem tego fabularyzowanego reportażu jest amerykański pisarz i wykładowca Daniel Keyes, który przez długi czas rozmawiał z Billym Milliganem, spotykał się z nim, jego różnymi osobowościami, z osobowością podstawową, osobowością zintegrowaną oraz z osobowością, która wiedziała i pamiętała wszystko. Przez wiele lat, kiedy to toczyły się procesy, wydawano wyroki, zmieniano ośrodki leczenie, w więzieniu, zbierał materiały do tej książki poprzez listy, wywiady, dokumentacje lekarską i policyjną, notatki z rozpraw, rozmowy z rodziną, znajomymi, ofiarami i samym Billym. Zetkną się z większością z 24 osobowości, aż doszedł do momentu, że bez słowa, a po jednym rzucie oka wiedział, z którą osobowością ma do czynienia.

pezibear

Treścią książki jest, moim zdaniem, pokazanie nawet nie bohatera jako człowieka, ale pokazanie czytelnikom samej choroby, jej mechanizmów, a w tym wszystkim samego chorego. Akcja rozpoczyna się w momencie aresztowania Milligana przez policję. Dalej w wyniku przesłuchań, działań prawników oraz badań postawiona jest diagnoza, która stanowi podstawę linii obrony w procesie karny przeciw niemu. Wraz z rozwojem akcji, kolejnymi lekarzami, badaniami, eksperymentami, rozmowami z rodziną i konsultacjami lekarskimi do głosu dochodzą kolejne osobowości. Kiedy już wszyscy sądzą, że poznali wszystkie, to ujawniają się kolejne, nieznane i uśpione dotychczas.

Dalej przechodzimy do rozdziałów stanowiących retrospekcję, osobowości bohatera są na tyle zintegrowane, że czas jaki mu umykał i niejasne wydarzenia łączą się w całość, układają jak puzzle, dzięki czemu wszyscy wiedzą co, kiedy i jak się działo. W ten sposób rok po roku, od dzieciństwa do momentu zatrzymania poznajemy życie bohatera, od pierwszej pojawiającej się osobowości do ostatniej, powody dla których pojawiały się kolejne, zadanie każdej z nich oraz, przede wszystkim, przyczyny całej tej choroby. Wowczas już równolegle do rzeczywistych wydarzeń przeżywamy następujące zdarzenia.

Dla mnie książka ta jest… intrygująca, interesująca, wciągająca. Mam po niej dziwne, trudne do określenia odczucia, bardzo współczuję Billemu choroby, tego co go dotknęło w dzieciństwie, zmagań z sądami oraz przykrości jakich doznał od społeczeństwa, a także ludzi, którzy mieli się nim opiekować. Sama choroba jest taka niezwykła, nierozpoznana, że trudno momentami uwierzyć w to co się dzieje, w istnienie takiego czegoś, mieć w sobie 23 osoby i nie wiedzieć nic o ich obecności. Każdy czasami ma ochotę bycia kimś innym, lepszym lub gorszym, Milligan nie miał wyboru, a najgorsze dla mnie jest to, że tak wiele złego dostarczyli mu ludzie najbliżsi. Przez całą książkę kibicowałam mu, bardzo chciałam, aby wyzdrowiał, rozpoczął nowe, normalne życie wśród ludzi, aby mógł wreszcie być szczęśliwy, robić w życiu to, co sobie zaplanował. Jednocześnie miałam w głowie wszystkie jego złe uczynki, zdaję sobie sprawę, że po drugiej stronie są jego ofiary, ale mimo to, mimo krzywd dla mnie to chory człowiek, któremu trzeba pomóc, bo bardzo prawdopodobne, że wszystko co się z nim działo i pogarszanie się jego stanu wynikało z błędów ludzi i krzywd jakich doznał. Inspirująca, mądra, ciekawa i pouczająca lektura.

pacto.visual

Bardzo interesujące jest zakończenie, gdzie możemy dowiedzieć się z przykładu Billego, ale i innych, że wraz z osobowościami zmieniają się również cechy fizjologiczne. Tak, jakby badać różne osoby, oddzielne fizycznie, a przecież to nadal Billy czy też innych chory.

Po tej książce wiem na pewno jedno, człowiek to zagadka natury, której my poznaliśmy 15%, a reszta nadal jest niezbadana i nieznana. Wielu jest niedowiarków, krzykaczy, którzy uważają, że nie ma takiej choroby, że to udawanie, że genialny aktor, ale ta książka mnie przekonuje, pokazuje człowieka w chorobie. Tak łatwo nam, wszystkim dookoła oceniać innych, zachowania, rozmowy, stany itd. Patrzymy na kogoś i już wszystko wiemy, wydajemy wyrok, osądzamy i oskarżamy, a przecież w taki sposób najbardziej krzywdzimy, szczególnie jak dotyczy to najbliższych. Dzieło Daniela Keyes’a uczy, że my nic tak naprawdę nie wiemy, że ocenianie z wierzchu jest niesprawiedliwe i cieszy jedynie głupców.

(W procesie powstaje film oparty na życiu Billego Milligana)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s