Czytam. Tu books.

Włoskie skomplikowane i emocjonalne życie. „Historia nowego nazwiska” Elena Ferrante.


b.tyjjuuuu

„Historia nowego nazwiska” Elena Ferrante, wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2016

Wszystkich dorosłych łączy to, że kiedyś byli młodzi, jednak zasadniczo dzieli sposób, w jaki wykorzystali ten niezwykły okres. Kto podjął jaką decyzję, kto poszedł na lewo, a kto na prawo, jacy ludzie się pojawili, jacy zostali, kto był z nami z wyboru, a kto z przymusu, gdzie spędzało się czas, na co wydawało pieniądze. Z perspektywy czasu wiele wyżej wymienionych punktów wydaje się katastrofalnymi błędami, a niektóre jedynie niewinnymi głupotami, jednak pierwsze i drugie wpłynęły na to, jak jest obecnie.

Kiedy żegnałam się z nimi, życząc wszystkiego dobrego, miała nadzieję, że dla własnego dobra nigdy więcej ich nie zobaczę”.

Elena Ferrante w „Historii nowego nazwiska” będącego 2. tomem cyklu „Genialnej przyjaciółki” rysuje obraz życia młodego pokolenia, które po wojnie wchodzi w dorosły wiek i podczas burzliwych wydarzeń w kraju musi zmierzyć się z brutalnością życia. Poprzez retrospekcje opowiada losy swojej dzielnicy, swojego środowiska, swojej przyszłości, gdyby nie walka, ciężka praca, konsekwencja i pragnienia czegoś lepszego, powieliłaby los przodków. Włoska pisarka, kryjąca się pod pseudonimem, po raz kolejny wyraża się jedynie poprzez swoje powieści tak dosadnie i naturalnie, jakby relacjonowała wydarzenia dotykające ją, niczym korespondentka ważnego zdarzenia. Wiele wątków, wiele postaci, wiele historii, wiele decyzji, wiele uczuć, wiele zbrodni, wiele zniewag, wiele bolesnych upadków oraz niezwykłych wzlotów. Wszystko w jednym tomie.

Po raz pierwszy wyjeżdżałam z Neapolu, z Kampanii. Bałam się wszystkiego: że pomylę pociągi, że zechce mi się sikać i nie będę wiedziała gdzie iść, że zapadnie noc i zgubię się w nieznanym mieście, że mnie okradną.”

Głowna bohaterka, Elena, pochodzi z ubogiej rodziny w ubogiej dzielnicy, jednak wyróżnia się dobrymi wynikami w szkole oraz inteligencją, niespotykaną w tym środowisku. Jej najlepsza przyjaciółka, Lina, właśnie wszyła za mąż, co na zawsze odmieni ją oraz jej życie. Obie mają po 16 lat, idą innymi drogami, odznaczają się odmiennym usposobieniem, szukają czego innego, lecz każda w innym punkcie czuje, że jej życie zaszło w ślepą uliczkę. Ich burzliwa i momentami powodująca wielkie cierpienie przyjaźń raz upada, a raz pnie się zdecydowanie ku górze. Doświadczenia zmieniają nie tylko Elenę oraz Linę, lecz również ich relację, a także stawiają znak zapytania nad tym, jak to będzie z nimi w przyszłości. Tak różne osobowości, z dwóch dalekich biegunów jednocześnie nie mogą być razem i oddzielnie, kiedy los pokazuje swoją najgorsza twarz. Podczas dopiero co rozpoczętego małżeństwa Liny, a także ciężkiej nauki Eleny poznajmy siłę bohaterek, nie tylko tę płynącą z mocy przyjaźni, ale również z wnętrza ich samych.

Uświadamia mi, że ja niczego nie zyskałam, że na świecie nie ma nic do zyskania, że jej życie zupełnie tak jak moje, pełne jest różnorodnych i niedających się zaszufladkować przygód, że czas zwyczajnie płynie bez żadnego porządku i że miło jest spotkać się, żeby usłyszeć, jak szalone dźwięki jednego umysłu odbijają się echem w szalonych dźwiękach drugiego.”

Moje wrażenia? Ogólnie pozytywnie. Napisana w taki sposób, że momentami miałam wrażenie, jakby opowiadająca całą historię Elena, siedziała obok mnie i przy kawie relacjonowała nowości z dzielnicy. Styl w jaki to robi niweluje dystans, nie jest już książką, lecz historią ludzi, których znam/znałam i teraz słucham, jak potoczyły się ich losy. Opisy jej przemyśleń, uczuć, refleksji przeplatają się z tym, co gdzieś usłyszała, przeczytała w pamiętniku przyjaciółki, dowiedziała z pogłosek. Przenikliwe analizy psychologiczne, snute przez dziewczynę, są wielkim smaczkiem i silnym punktem powieści. Pierwszego tomu tej serii nie czytałam, ale nie czuję jakby mi to w czymś przeszkadzało, domyślam się czego dotyczyła pierwsza część, są wzmianki o wydarzeniach z przeszłości znane tym, co czytali, ale ich szczegóły nie odgrywają obecnie kluczowej roli. Wspominamy generalnie sytuację, bez jej detalicznych okoliczności. Jestem pod wielkim wrażeniem siły, hartu ducha niepozornej Eleny, chociaż momentami jej dobra wola czy otwarte serce miałam ochotę zamknąć, bo ewidentnie reszta świata na to nie zasłużyła, jednak jej postać jest tak ważna, wywiera na innych wpływ, nawet nieświadomie. Wszystko ciekawie wkomponowane w realia Włoch, Neapolu, biednej dzielnicy i niespokojnych czasów nie tylko tam, lecz w całej Europie.

Spostrzegłam, że aby zrobić na mnie dobre wrażenie, uczesała się w pośpiechu, w pośpiechu pomalowała usta i włożyła szaro-perłową sukienkę z wiskozy, jeszcze z okresu narzeczeństwa, że na nogach miała buty na obcasie.”

Pochłania czas jak woda kamień, trudno się oderwać. Nie wiem co mogłabym dodać, jako słaby punkt, bo patrząc ogólnie dobrze się czyta i jest interesująco. Nawet dodam, że okładka stanowi zaletę publikacji. Chwilami fabuła ciągnęła się monotonie, nie mam tu na myśli rozważań Eleny, bo one są akurat ciekawe, lecz powtarzające się schematy wydarzeń, znów dzieje się to samo. Skupianie uwagi czytelnika na samym fakcie, że coś znów miało miejsce.

To był prawdziwy wybuch: poczerwieniała na twarzy, wytrzeszczyła oczy, w pewnym momencie wyglądała, jakby miała się udusić, bo mówiła jednym tchem. Ale Stefano nie wysłuchał ani słowa.”

Mamy wakacje, a ta lektura na wakacje jak znalazł, nawet dla tych, co wolnego nie mają, bo dzięki niej mogą przeżyć młodzieńcze zawirowanie i do tego w Neapolu. Odrobina wolnego czasu i już, wciąga niesamowicie, przywiązuje do bohaterów i pochłania maksymalnie uwagę. Zwyczajność postaci kuje w oczy, ale dzięki temu są bliskie, ta historia po części wydaje się przeżyta gdzieś obok. Elena swoim charakterem wzbudza sympatię, złość, litość, wkurzenie, czasami wszystko jednocześnie. Zachęcam do sięgnięcia, najlepiej po wszystkie tomy kolejno, bo wydaje się, że dawno nie było tak nieprzeciętnej opowieści o przyjaźni.

Czytaliście już? A może coś z tej serii? Czekam na Wasze uwagi, refleksje i opinie w komentarzach. Zobacz również: Poetycki slam, co to jest? oraz „Ostatnie lato w Nebrasce” N. Neuhaus.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s