Studia Studenta.

Jak poradzić sobie na studiach? Boisz się nowego życia? Jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości? Idę na studia razem z Wami.


asssd

Przeraża mnie pewna, zbliżająca się data, choć w przeszłości przeżywałam już podobny czas i sądziłam, że za drugim podejściem będzie mi łatwiej. Niestety, chociaż wiem „ z czym to się je”, boję się nawet dwa razy bardziej, emocje rosną z tygodnia na tydzień, a coraz trudniej jest mi wypędzać stresujące myśli z głowy. Zaraz będzie październik, zaraz wpadnę po uszy w wir nauki. Teraz podśmiewuję się z uczniów i ich powrotu do szkoły, a za miesiąc sama będę w tarapatach. Czy myślisz: boję się iść na studia, boję się być dorosłą, boję się, że sobie nie poradzę, czujesz lęk, strach i przerażenie?

Czarne scenariusze zajęć vs wieczna zabawa.

Zbliża się październik, czyli zbliża się rok akademicki. Ja wracam na studia po małej przerwie, zaczynam swoją przygodę z wyższym wykształceniem po raz drugi i wcale nie jest mi łatwiej. Wiem, że Ci co jeszcze ani razu nie doświadczyli tego, czym jest uczelnia, wykłady, ćwiczenia i wszelkie zaliczenia, albo wyobrażają sobie filmowe sceny, gdzie impreza godni imprezę i od czasu do czasu zdarza się egzamin, albo w głowach już mają natrętne myśli, denerwują się i zwyczajnie boją nowego, dorosłego życia. Rozumiem tych drugich.

f5667

Studia nie wyglądają jak na filmie.

Mam przewagę nad świeżakami: posiadam doświadczenie bardzo cenne, nauczki na całe życie, wiem jakich błędów drugi raz nie popełniać, na co zwracać uwagę. Cieszy mnie, że mam „pierwsze przetarcie”, czyli czego się spodziewać, jak w rzeczywistości wszystko wygląda. Słuchajcie początkujący: nie ma wiecznej zabawy. Być może kogoś zmartwię, zawiodę, przestraszę lub wcale nie wywołam reakcji. Dla zaciekawionych powiem, że jest czas na przyjemności, jednak mimo wszystko jesteśmy na studiach dla nauki, cała reszta to zalety oraz dodatkowe profity. Widziałam ludzi, którzy chcieli tylko zyskać bliską grupę na piwo, ok, to już ich sprawa dlaczego są na uniwersytecie, ale jeśli postawicie rozrywki na pierwszym miejscu, mało prawdopodobne jest obronienie magisterki za 5 lat.

Przerażenie i panika na studiach.

Nastawienie jest bardzo ważne, wiem, bo na mój pierwszy kierunek szłam jak na ścięcie, bałam się tak bardzo, jak nigdy w życiu, byłam w jakimś szale strachu, omotana czarnymi wizjami. Miałam kompletnie wypaczone, katastroficzne wizje ludzi, profesorów, zajęć, egzaminów, nawet toalet czy biblioteki. Dosłownie wszystko mnie przerażało do tego stopnia, że na pierwszy dniu na wykładzie inauguracyjnym momentami nie mogłam oddychać, serce waliło jak dzwon, nie jadłam cały dzień, a nogi miały ochotę instynktownie uciekać. Przerażenie, to bardzo ogólnikowe stwierdzenie. Moje myślenie wynikało po części z różnych moich fobii, opowieści postronnych ludzi oraz braku wcześniejszego obycia w takim środowisku. Dlatego początek moich studiów był do dupy.

o98jj

Systematyczna nauka do sesji i otwarta głowa.

Otwarta głowa i gotowość na wszystko (nie tylko złe, przecież chodzi o dobre). Bez myślenia o profesorach, innych studentach, jak zdam egzamin? Chociaż nawet nie byłeś jeszcze na zajęciach, jak będę wozić tyle książek? Chociaż jeszcze nie wiesz czy cokolwiek będzie potrzebne, jak będę występować przed grupą? A skąd wiesz, że będzie coś takiego. Wszystko może się wydarzyć, ale wszystko da się przetrwać i jakoś załatwić, nie tak to inaczej, przecież to ludzie i można się dogadać. Różni wykładowcy się trafiają, komunikatywni lub nie, ale są oni tacy dla wszystkich, nie tylko dla jednej osoby, a całego roku nie obleje. Zawsze wysokie miejsce na liście strachów ma demoniczna sesja. Jest raz czy dwa razy w roku i trzeba się uczyć, przygotować, poświęcić czas, a na koniec zdać. Powiem jedno: polecam być systematycznym, odwalanie wszystkiego na końcowe egzaminy potęguje jeszcze to tsunami pracy. Moim kluczem w nauce zawsze było słuchanie na zajęciach, z tego mam 50% odpowiedzi na testach, reszta to przyuczenie.

Porady na stres przed studiami.

Na zmniejszenie stresu i dla poczucia „idę na studia, będzie fajnie” polecam kilka patentów, chociaż na zatwardziałych zlęknionych może nie zadziałać. Zrób zakupy i nie mam na myśli nowych butów, torby i spodni (chociaż nie pogardzę), proponuję zaopatrzyć się we wszystko co potrzebne: zeszyty, notesy, długopisy, teczki, plastikowe foldery, karteczki przylepki, zakładki, na co ta macie ochotę wydać kasę. Wszystko co lubicie i pomoże w nauce, ewentualnie sprawi, że będziecie czekać niecierpliwie na użycie tych rzeczy podczas „bycia studentem”. Kolejna rzecz, to posprzątanie biurka, stolika czy ogólnie otoczenia. Ja mam tak, że jednak lepiej pracuję na czystym blacie, bo używam nieporządku, jako kolejnej wymówka do odkładania obowiązków. Sprzątamy. Ostatnia rzecz, czyli świętowanie. W sumie nie wiem czego świętowanie albo końca wakacji, albo początku studiów. Ja wolę to pierwsze, kupuję wszystko co dobre, objadam się pysznościami sama lub z kimś i jest fajnie. Zupełnie zapominam o tym, co czeka już tuż zaraz. Może i pójdzie w boki, ale w czasie roku akademickiego zrzuci się to i jeszcze więcej.

pacto.visual

Też boję się studiów.

Moi drodzy, tym tekstem pocieszam również samą siebie, bo nie ukrywam swojego stresu i zdenerwowania, wmawiam sobie i Wam, że nie ma ku temu powodów. Może takie wpisy kogoś uspokoją, mam na to nadzieję, najgorsze jest pierwsze zamieszanie, czyli jakieś dwa początkowe tygodnie roku akademickiego, gdzie jeszcze nie wszystko wiadomo, ludzie się przenoszą, różne papierkowe sprawy należy pozałatwiać. Potem, z czasem wchodzi się w rutynę i spokój, znajdujemy własny rytm dnia, tygodnia, a czas sam leci, zupełnie jak w szkole. I do tego momentu trzeba wytrwać, przejść jako tako początek oraz aklimatyzację.

Najlepiej nie myśleć.

Wszyscy tegoroczni studenci, oddychajcie i jak najmniej myślcie o studiach. Zdecydowanie lepiej wcale nie rozmyślać nad tym wszystkim, niż w kółko przerabiać te niepokojące scenariusze. Ja taką metodę obrałam i może dzięki temu jeszcze nie zwariowałam. Nadal zdenerwowani? Piszcie komentarze jeśli tak. Może macie inne metody, a może już jako studenci macie porady dla początkujących? Co jest najlepsze, a co najgorsze w byciu studentem?  Łączmy się razem w niepewności i strachu. Czekam na odpowiedzi.

Zobacz również: „Historia nowego nazwiska” oraz „5 atrybutów czytelnika”.

Reklamy

9 thoughts on “Jak poradzić sobie na studiach? Boisz się nowego życia? Jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości? Idę na studia razem z Wami.

  1. Sporo też zależy od ludzi. Jeśli nie zachodzą Ci za skórę to łatwiej jest skupić się na nauce. Miałem tak w Anglii. Kompletnie nie wiedziałem kogo i czego się spodziewać, ale na szczęście każdy zajęty był sobą i dość szybko i przyjemnie mi to zleciało.

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Przyznam się, że właśnie zrezygnowałem ze studiowania medycyny i idę w coś zupełnie innego :). Także piąteczka – również mam podejście nr 2 do studiowania :).

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Ja na studia szłam z przyjemnością i wielką radością. Nie bałam się ani trochę, wiedziałam też, że dam sobie radę. Być może to dlatego, że studiuję to, co chcę i tam, gdzie chcę. Teraz zaczynam trzeci rok, a nie mogę doczekać się piątego i pisania magisterki… A jednocześnie nie chcę się rozstawiać ze swoją szkołą.
    Życzę Ci powodzenia!

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Ja zrezygnowałam ze studiowania po pierwszym roku. Teraz po sześciu latach przerwy próbuję rozpocząć nowe studia i jestem przerażona jeszcze bardziej niż za pierwszym razem. Najgorzej, że nawet nie wiem czy się dostanę bo wyniki dopiero w poniedziałek.
    Tak więc boję się, że się nie dostanę i boję się, że się dostanę;)

    Pozdrawiam:)

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Będzie dobrze. Moja ciocia poszła na studia w wieku 50-sięciu kilku lat, zakończyła magisterkę i dała sobie radę, chociaż miała tak długą przerwą między maturą na studiami. Mogę Cię pocieszać, że moja roczna przerwa niczym nie rożni sie od twojej sześcioletniej. 😉

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s