Czytam. Tu books.

Młodość – spontaniczność – wolność. „W drodze” Jack Kerouac.


b.tyjjuuuu

Powieści drogi, to rodzaj książek, który opowiada historię z perspektywy bohatera będącego w podróży, bardzo często w narracji pierwszoosobowej stanowiący swego rodzaju pamiętnik z zapiskami i wspomnieniami z przygody. Szczerze przyznam, że ogólnie bardzo lubię tego typu motywy, a wszystko zaczęło się od „Wszystko za życie” i pociągnęło dalej zainteresowanie tematem. Któż nie miał w swoim życiu ochoty rzucić wszystkiego i ruszyć przed siebie autostopem, pociągiem, pieszo pokonać pasmo górskie. Zdawałaby się, że to fanaberie młodości, ale czy to właśnie nie człowiek w średnim wieku wie już, czego naprawdę chce i co życie jest warte?

Jack Kerouac jest amerykańskim pisarzem oraz poetą, który w swoich wielu książkach zawarł masę autobiograficznych elementów z licznych podróży i nietuzinkowych przeżyć. Jego twórczość oddaje przygodowego ducha autora, przemyślenia przywiezione z różnych miejsc oraz refleksje zdobyte w życiu. A właśnie „W drodze” uchodzi za najbardziej autobiograficzny tekst. Jeśli kogoś z Was interesuje powojenny klimat bohemy, artystyczno – narkotycznej epoki Beat Generation, to polecam zaczytać się w biografię oraz książki właśnie tego pisarza. W tym też duchu napisał omawianą dzisiaj pozycję, przekładając własną odbytą podróż przez całą Amerykę oraz Meksyk. Najbardziej zainteresowani powinni być Ci, którzy jeszcze nie wiedzą, co robić w życiu lub czują, że obumierają i muszą zmienić swój świat.

o98jj

Powieść opowiada historię młodego pisarza Sal’a, który wyrusza w podróż przez całe USA, zahaczając nawet o Meksyk, ze swoim „autorytetem” oraz grupą bardzo zróżnicowanych przyjaciół. Z niewielkim budżetem ma zamiar poruszać się autostopem, a słuchając towarzysza oraz zbierając doświadczenia, chcę nabrać inspiracji do pisania. Bez rozmyślań o przyszłości, bez zobowiązań, bez kajdan narzucanych przez społeczeństwo, pragną jedynie noclegu na następną noc, trochę jedzenia, alkoholu na wieczór oraz nieskomplikowanej miłości. Jadący z Sal’em Dean, stanowi dla chłopaka drogowskaz życia, skarbnicę wiedzy, przewodnika w codzienności oraz nauczyciela w byciu w opozycji społecznej. Wszystkie wydarzenia, refleksje, marzenia są nie tylko ich indywidualnymi sprawami, lecz wyrażają dokładnie to, co czuła całe ich pokolenie. Każda postać z książki miała swój pierwowzór z prawdziwej przygody Jack’a Kerouac’a i stanową wzory dla całej generacji buntowników.

Wcześniej wspominałam, że bardzo lubię powieści drogi, choć rzecz jasne nie wszystkie, jak choćby „Dzika droga”, która już kiedyś omawiałam. Jest wiele tytułów będących dla mnie bardzo ważnymi dziełami, wiecie, takie teksty, że czytasz i już wiesz i wszystko jest od tej pory inne. Ta książka takiego wrażenia na mnie nie zrobiła. Nie ulega wątpliwości, że powieść jest bardzo dobra, ma swoje przesłanie, sama wiele z niej wyciągnęłam, ale momentami zwyczajnie mnie nudziła. Czytałam i miałam wrażenie, jakby już to było kilka kartek wcześniej. Taka sytuacja powtórzyła się kilkukrotnie, co mnie zadziwiło, właśnie w lekturze o takim charakterze. Niesamowite jest oddanie ducha tego czasu oraz zbuntowanej generacji. Podczas czytania wręcz przenoszę się tam i odbieram całą atmosferę sprzeciwu młodych ludzi, artystyczne nieposłuszeństwo, narkotyzację, pragnienie czystej miłości. Można tego dotknąć siedzą we własnym fotelu. I tego typu aura może (mam nadzieję) zainspirować ludzi do zmiany na lepsze, do poszukiwania, czy chociaż do dłuższej refleksji nad sobą. Z powodu, który wymieniłam nieco wcześniej, trochę się dłuży, a towarzyszy temu poczucie wyczekiwania „kiedy wreszcie się zadzieje”, stanie się coś nowego i świeżego. Lekka monotonia i przeciąganie fabuły. Chociaż jak wiecie, większość elementów jest autobiograficzne i faktycznie tak to wszystko miało miejsce i gdyby uciąć czy przeinaczyć zdarzenia, całość nie miałaby sensu, nie dowiemy się tego, po prostu czytanie się dłużyło.

dst5

Być może, kiedyś w przyszłości, sięgnę jeszcze raz po ten tytuł, bo choć miałam mieszane wrażenia podczas czytania, to mogą one wynikać z mojej obecnej sytuacji życiowej, stopnia dojrzałości lub wartości jakie wyznaję. Nie skreślałabym jej na zawsze, tak jak często robię z pozycjami, które nie wywarły na mnie swojego piętna. Polecam przeczytać, choćby dla samej atmosfery tamtych lat i przygody „artystycznej grupy”. Znacie już tę książkę? Czytaliście? Jakie są Wasze opinie? A może słyszeliście coś ciekawego o niej? Czekam na komentarze.

Zobacz również: Książki o młodych oraz „Portret Doriana Graya”.

Reklamy

3 thoughts on “Młodość – spontaniczność – wolność. „W drodze” Jack Kerouac.

  1. Mam słabość do Beat Generation, choć, niestety, Kerouac najlepszym pisarzem nie był. Dużo bardziej wolę czytać listy, które przesyłali sobie z Ginsbergiem czy poezję Ginsberga.
    No i ciągle się przymierzam, żeby film obejrzeć 😀 Widziałaś może?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Filmu nie, głównie dlatego, że nie lubię tej aktorki, co grała również w „Zmierzchu” i trochę się tego boję. Boję się, że t złe wrażenie przeniesie się na książkę i całą postać pisarza. Widziałam zwiastuny i jakoś nie do końca czułam ten klimat.

      Polubienie

  2. Nie lubie pozyczac ksiazek. Jesli mam ochote cos zagiac to tylko dlatego, ze wyzywam sie na martwej materii i to moj, jako wlasciciela, przywilej. Pierwsza polska edycja W Drodze z przed lat to jedyna ksiazka, ktorej pozwolilem obejsc swiat z rak do rak i raz, widzac ja z powrotem w oplakanym stanie, powiedzialem, ze powinna krazyc dalej. Wydawalo sie w dobrym, apropo tonie…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s