KulturA.

Bunt, kontrowersje, odraza. Charles Baudelaire – poeta poza społeczeństwem.


Kolejny wpis w którym będę zachęcała Was do sięgania po poezję i to tę z najwyższej, najpiękniejszej półki. Jeden z trzech wielkich poetów wyklętych, tradycyjnie tuż obok Arthur’a Rimbaud’a oraz Paul’a Verlain’e. Jak zawsze w wypadku kontrowersyjnych, lecz wielkich postaci, doceniono go dopiero po śmierci, za życia nieszanowany i omijany, uzależniony, po próbach samobójczych, chwilami bezdomny.

Pierwsze spotkanie z Baudelaire’m.

Zainteresowałam się jego twórczością (zresztą jak całą grupą poetów wyklętych) właśnie z powodu ich buntu, podążania po prąd, niecodziennego podejścia, przekraczania reguł oraz stronienia od społeczeństwa. Nie będę przytaczała biografii artysty, od jego narodzin do śmierci, każdy może to sobie wyszukać, chciałabym pokazać to, co mnie zachwyciło, urzekło, pociągnęło, mimo niejednoznaczności. Wspominałam, że tematy niepopularne i społecznie nieakceptowalne chętnie poznaję i nie uprzedzam się, dlatego też ten autor jest mi dobrze znany. Dla wielu obrazoburczy, szalony, niesmaczny, stanowi symbol moralnego upadku człowieka. Wszystko dlatego, że podejmował niepopularne tematy, skrajnie nieprzyjemne, niekonformistyczne.

O czym i jak pisze.

W twórczości Baudelaire wszystko co, teoretycznie najgorsze, łączy się w spójny obraz kompatybilny z samym autorem. Brzydota, ohydna, obrazy biologicznego rozkładu, dewiacje, zło, seksualne deprawacje, erotyczne przerysowania, bunt wobec religii i społecznych uwarunkowań, bycie potępionym, wyklętym, marginesem ludzkim. Jeśli czytaliście kiedyś książki z momentu realizmu europejskiego, to podobne przedstawianie świata w realistyczny i biologiczny sposób znajdziecie właśnie u tego poety. Zapewne w napisaniu dzieł o sprawach powszechnie obraźliwych pomogło mu hulaszcze, burzliwe oraz obfitujące w masę kontaktów o charakterze prostytucyjnym życie.

Same bliskie mi sprawy.

Specyficzne, trudne i nietypowe dzieła, zapewne nie dla każdego, ale zdecydowanie warte uwagi ludzi ciekawych oraz poszukujących. Ja spotkałam się z nim po raz pierwszy w liceum, na języku polskim. Potem jak napisałam sprawdzian na długo zapomniałam, aż kilka miesięcy temu znów wrócił i to z wielką siłą. Jego wiersze o niepokornych zachowaniach, szukaniu siebie, buntowaniu przeciw schematom czy społecznemu zakłamaniu, życiu inaczej niż wszyscy, ale po swojemu, niosą świeży powiew do współczesności. Podobnie jak w muzyce Kurt’a Cobain’a, wreszcie wolność jest nazwana, przekazana i motywuje człowieka. Skrajnie przekazana filozofia życia osoby nieposłusznej i niepasującej do swojej epoki.

Poznać i się nie zniechęcać.

Pewnie wielu z Was czytając ten post zniechęci się do kogoś takiego i do takiej twórczości, jeśli tak rozumiem, ale liczę, że zanim cokolwiek odrzucicie, to chociaż jeden wiersz przeczytacie. Wiem, że takie tematy nie są dla wszystkich, tak jak w normalnym życiu, przejście ponad wyznaczonymi drogami może być za dużym wyzwaniem, lecz jeśli chociaż jedna osoba znajdzie u Charles’a Baudelaire’a coś dla siebie, będę zadowolona. Nie oceniajcie poprzez pryzmat tej krótkiej notatki, dla mnie nie jest ani za bardzo kontrowersyjny, ani za bardzo obrazoburczy, ani za bardzo zepsuty, jest dokładnie takim artystą, jak sobie wyobrażam twórcę niepokornego poza półkami do sklasyfikowania.

Poniżej podaję kilka moich ulubionych wierszy, polecam szczególnie tomik „Kwiaty zła”, chyba najpopularniejszy z dorobku autora.

„Wyznanie artysty”

„Niepowrotne”

„Marzenie paryskie”

„Żądza nicestwa”

„O pierwszej nad ranem”

„Zagubienie aureoli”

„Zły mnich”

„Wyznanie”

„Śmierć nędzarzy”

„Muza sprzedajna”

Poznaliście już twórczość tego poety? Co sądzicie? Może macie swoich ulubionych poetów niepokornych, lecz interesujących? Czekam na Wasze komentarze.

Zobacz również: O edukacji seksualnej i twarzach Grey’a oraz Tolkien – Władca Pierścieni i Hobbit.

Reklamy

2 thoughts on “Bunt, kontrowersje, odraza. Charles Baudelaire – poeta poza społeczeństwem.

  1. Nigdy jakoś nie czytałam poezji, a niektóre części Twojego opisu poezji Baudelaire nasuwały mi na myśl od razu Bukowskiego, którego niestety nie lubię, więc rozumiesz, samoistnie jakoś odrzuciłam Tego, o którym piszesz. Ale oczywiście pierwsze wrażenie bywa mylne i zaraz sprawdzę kto to taki 🙂 Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s