Introwertyk

Najbardziej wkurzająca rzecz świata. A co gorsza, wszyscy dookoła mi to mówią.


introvert..y

Wciąż słyszę od innych najbardziej wkur**ającą rzecz świata, NIE POWINNAŚ. Introwertycy otuleni są, przez społeczeństwo, grubym płaszczem mitów oraz stereotypów. Zdecydowanie więcej, niż ekstrawertycy, o których mówi się jedynie: głośni i towarzyscy. Mało kto zadaje sobie trud, aby poznać co, to tak naprawdę jest, a kiedy maja do czynienia z taką osobą patrzą na nią przez pryzmat wcześniej wtłoczonych bzdur. Wtedy też nadchodzi chwila  głupiej konsternacji i chaosu, ponieważ obraz empiryczny nie zgadza się z nabytymi uprzedzeniami. Najbardziej wkurzająca rzecz świata. Mam rację?

Nie powinnaś, bo jesteś…

Wówczas do głosu dochodzi strach przed upokorzeniem, bo czegoś NIE WIEM. I pada tradycyjne „nie powinieneś, bo przecież jesteś introwertykiem”. Ileż razy to słyszeliście drodzy introwertycy? Zachowując się zupełnie inaczej niż wymagają tego utrwalone schematy, wprowadzamy niezgodność, element nieznanego, którego tak obawiają się skostniali ludzie. „Nie powinieneś” jest zdecydowanie negatywnym sformułowanie, ktoś poucza nas, ocenia, że nasze poczynania są złe, niepoprawne, niszczące. Na jakiej podstawie? Dlatego, bo tak, bo wszyscy tak mówią, bo gdzieś usłyszał od kogoś? Zazwyczaj, to jest właśnie podstawą.

ewee

Jeśli chcę, to robię.

Nie powinnam chodzić na imprezy, bo przecież jestem introwertykiem, „nie chodzisz na imprezy, nie lubisz, NIE POWINNAŚ tam chodzić”. Owszem, to prawda, że introwertycy zdecydowanie wolą kameralne spotkania, jednak…. czy ktokolwiek może mi powiedzieć „zabraniam, zakazuję i ewidentnie nie jesteś prawdziwym introwertykiem”. A co jeśli ja CHCĘ tam iść? A jeśli mam ochotę na wielkie tłum, kupę ludzi i wielki hałas? Zazwyczaj unikam, a teraz akurat mi się zachciało, i co, nie powinnam?

Sama decyduję, bez ograniczeń.

Introwertyzm nie ogranicza, nie nakazuje co możesz, a czego nie możesz. Ja zawsze mówię, że introwertyzm to ogólny opis mojej osobowości, jednak zawsze trzeba brać pod uwagę indywidualne cechy. To nie jest wyrok sądu, jak z zakazem stadionowym, nie masz na czole wypisane „introwertyk”. O wszystkim decydujemy my sami, gdzie idziemy, dlaczego, po co, z kim. Bo właśnie słuchanie wszystkich tych „nie powinnaś” powoduje niewole człowieka, nie słucham własnych potrzeb, wewnętrznego głosu, swojego rozsądku czy pragnienia. Te „nie powinieneś” jest próbą utrzymania świata w jasnych, zrozumiałych ryzach, bez szarości i elementów niejasnych.

vnnmkjj

Uprzedzenia budują obraz świata.

Obojętnie czy człowiek jest ekstrawertykiem, introwertykiem czy jeszcze kimś innym, sam decyduje o sobie, ma do tego prawo nie tylko naturalne, ale również normatywne. Tego typu hasła są frustrujące, wręcz wkur**ające, w sposób najgorszy i najobrzydliwszy mają stłamsić człowieka, zabronić rozporządza sobą, wytknąć niekonsekwencje. Tylko ku uciesze osób postronnych, zamkniętych w bańce uprzedzeń oraz trującego jadu. Próby pokonania swoich słabości, lęków, ograniczeń staje się wówczas jeszcze trudniejsze.

Introwertyk czy nie, słowa ranią.

Introwertycy, to zazwyczaj ludzie bardzo wrażliwi, chłoną słowa innych i bardzo łatwo ich dotknąć, że w konsekwencji zamykają się w swojej skorupie. Pokochanie siebie w takim wydaniu dla wielu jest niemożliwe lub bardzo ciężkie, dokopywanie podobnymi hasłami niesie wiele nieszczęścia, zła i ran na lata. Już podjęcie walki z ograniczeniem czy osobistą barierą jest wyczynem, a słowa drwiące, upokarzające i negatywnie oceniające niszczą najmniejsze owoce pracy nad sobą. A wszystko dlatego, że ktoś ma w głowie swój prywatny, zakłamany obraz MNIE.

Powinnam robić to… co czuję.

Nie dam światu tego, co daje ekstrawertyk. Nie będę super towarzyska, co piątek w innym klubie, co sobota na innej domówce, a do tego non stop z otwartą od rozmów buzią. Nie będę taka, bo nie chcę taka być, nie lubię tego, nie pasuje mi, ale to MÓJ wybór, a nie absurdalna sugestia „nie powinnaś”. To co powinnam jest we mnie, skierowanie uwagi i słuchu na wskazówki ze środka, tam jest moja powinność. I kiedy w pewnym momencie nadchodzi czas, że te dotychczas raniące słowa już nigdzie nie bolą, to wreszcie pokochałeś siebie. I już nie ma „nie powinnaś”.

yy

Reszta świata niech spada.

Najbardziej wkurzająca rzecz świata. A co gorsza, wszyscy dookoła mi to mówią. Wam też? Jak świat dług i szeroki, ludzie uwielbiają wtrącać się w życie innych, czy to chodzi o związki czy prywatne wybory na sobotni wieczór. Wielu nie pasuje mój introwertyzm, nie wiedzą co to jest, ale zawsze wolą ubliżyć, niż zrozumieć. Może dla nich „nie powinnam”, ale z moją buntownicza naturą, zrobię im na przeciw, dokładnie tak jak chcę.

Zobacz również: Książki i filmy z Meryl Streep  oraz Portret Doriana Graya. Koniecznie zajrzyjcie na Facebook, tam więcej ciekawych treści.

Reklamy

19 thoughts on “Najbardziej wkurzająca rzecz świata. A co gorsza, wszyscy dookoła mi to mówią.

  1. Według mnie każdy z nas ma w sobie miks cech różnych typów osobowości, to oznacza ze nikt nie jest w 100% introwertykiem lub ekstrawertykiem. Zdecydowanie jestem za tym by kierować się intuicją i wewnętrznym głosem na pohybel innym.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Ostatnio moja przyjaciółka usłyszała, że introwertyk to ktoś, kto tłumi uczucia. Pełno ludzi myli introwertyzm z nieśmiałością. Co gorsza, robią to i sami introwertycy, zamykając się w pudełku „jestem introwertykiem, więc nie będę gadać z obcymi ludźmi/chodzić w różne miejsca/przełamywać lęku”.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Wiesz co, to już jest każdego wolna wola i wybór, że się zamyka czy odcina. Nie ma to wiele związanego z introwertyzmem. Jak tak patrzę na społeczeństwo ogólnie, to wiele osób tłumi uczucia i intro i ekstra i cała reszta. Widać, to stereotyp, co do intro, ale też poważny problem emocjonalny dla każdego kto tak robi. Mi to się raczej wiąże z wychowaniem, doświadczeniami życiowymi.

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Z introwertyzmem to ma tyle wspólnego, że może najwyżej dotyczyć tej samej osoby. Też mi się wydaje, że to raczej kwestia wychowania czy doświadczeń. Dużo ludzi wyrażania uczuć czy śmiałości w kontaktach z innymi ludźmi się uczy.
        Ale pewnie łatwiej wsadzić to wszystko do jednego worka i się tym zbytnio nie zastanawiać.

        Polubione przez 2 ludzi

        1. To jest jednak straszne, że przez błędy rodziców czy innych ludzi wychowujących dziecko, ktoś dorosły musi sie potem męczyć, uczyć tego, co powinno być jakby „wpojone” w dzieciństwie

          Polubione przez 2 ludzi

          1. No niestety. Starczy nieogarnięcie rodziców, niefajna szkoła czy chociażby dalsza rodzina i człowiek musi się uczyć np poczucia własnej wartości czy walki z nieśmiałością. A przeważnie wszyscy chcą dobrze dla dziecka…

            Polubione przez 2 ludzi

  3. Powinnaś albo nie powinnaś – ludzie uwielbiają to mówić innym, bez względu na to, z kim mają do cznienia (ekstrawertykiem, introwertykiem). Wśród nas są tacy, co lubią sobie porządzić, nie wystarczy im własne życie, a nawet życie ich nieszczęsnych małżonków i dzieci. Szukają kolejnych ofiar i trzeba się bronić. Nie wiem jak mam się zaklasyfikować (eksta, intro), wiem, że nie mówię ludziom co powinni i nie słucham co powinnam robić ja. Chyba wiekszość ludzi nie cierpi tego słuchać, część słucha z głupio pojmowanej grzeczności.

    Polubione przez 2 ludzi

  4. A może by mieć tak w poważaniu, co ludzie mówią? Mi ludzie mówili, że nigdy nie będę szczęśliwy z moją połową, bo jest starsza o połowę ode mnie. Jakoś nam smutno nie jest, wręcz przeciwnie. Ludzie uwielbiają się wtryniać w życia innych, bo swoich własnych najwyraźniej nie mają. Dlatego moja rada jest taka: mieć ich opinie tam, gdzie światło nie dochodzi. 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Z tym będzie ciężko, bo ludzie gadają, kłapią dziobami, aż ślina leci. Wyrobienie sobie ochronnej osłony w postaci „acomnieto” pomaga. Trzeba zacząć bronić się od siebie, bo wszystko dookoła mogą Cię jedynie zeżreć. 😉

        Polubione przez 2 ludzi

  5. Wydaje mi się, że jesteśmy pomieszani. Nikt nie jest do końca introwertykiem, albo ekstrawertykiem. Najważniejsze jest chyba to czego chce i jak się czuje z tym wszystkim 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  6. W życiu do głowy by mi nie przyszło, że ktoś może komuś innemu powiedzieć „nie powinnaś, bo jesteś introwertykiem”. Co to za argument?
    Nigdy się nie zastanawiałam którego typu „-wertykami” są ludzie dookoła mnie. Chcemy gdzieś razem iść, to idziemy, a jak któreś nie chce, to nie idzie. To żadna skomplikowana filozofia.
    Trzymam kciuki, żebyś jak najmniej takich „życzliwych” spotykała na swojej drodze.

    Polubione przez 2 ludzi

  7. Zastanawiam się po co się szufladkować, co z tego że mam skłonności introwertyczne (jestem introwertykiem, to znaczy mam takie skłonności), to się zmienia w zależności od sytuacji, doświadczenia życiowego, od wielu czynników.
    Jestem Człowiekiem, dokonuję wyborów jakich chce, jakie są mi po drodze, a to że jakaś znikoma część ludzkości nazywa to introwersją, to co to ma dla mnie z znaczenie? Żadne… to nie zmienia mojego Człowieczeństwa…

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Fakt, introwertyzm ani nie odbiera ani nie zmienia człowieczeństwa. Jednak, nie polega to na tym, że pakuję się do szuflady z napisem INTROWERSJA i tam siedzę, poruszam się w tych czterech ścianach. Sądziłam, że w tym wpisie dosyć jasno pokazałam, że swoimi działaniami kieruję ja sama, a nie zespół cech introwersji. Tekst mówi o mnie i jest „ze mnie”, mówię o swoim introwertyzmie, a to jednak ma dla mnie znaczenie, jestem dla siebie tą „znikomą częścią ludzkości”.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s