Czytam. Tu books.

Odważny czyn czy bezmyślny poryw serca? „Wszystko za życie” John Krakauer.


b.tyjjuuuu

Sama jestem zadziwiona, że do tej pory nie powstał oddzielny wpis poświęcony właśnie tej książce. A jest ona dla mnie bardzo ważna, potrafiła zmienić moje podejście do życia o 180 stopni. Niepozorna, często pomijana, największy bum przeżywała, kiedy powstał film na jej podstawie. To było lata temu, a teraz zapraszam do wgłębienia się w tę niesamowita historię.

„Wszystko za życie” John’a Krakauer’a można przyporządkować jako biografia, ale jednocześnie jako literatura podróżnicza czy faktu. Sama widzę ją też na półce „literatura drogi”. Oczywiście nie jest to pozycja beletrystyczna, nie ma fabuły tworzącej historię. Jest za to pełna autentycznych wydarzeń, listów bohatera, jego dziennika, relacji osób bliskich, a momentami małej fantastyki, gdzie autor domyśla się pewnych zdarzeń, niczym nie udokumentowanych. Zbiór różności, które mają nam przybliżyć osobę Christophera McCandless’a. Warto zaznaczyć, że oryginalny, angielski tytuł „Into the Wild” lepiej oddaje ducha tej pozycji.

p0444

Nie będę ukrywać, że tematyka tej książki, jest jedną z moich ulubionych, czyli opowiada o człowieku, który porzucił wszystko i ruszył przed siebie. Chris miał szczęśliwą rodzinę, dom, skończył studia, gdzieś tam była również jakaś dziewczyna. Wydawałoby się, że nie powinien mieć większych kłopotów ani powodu do użalania się. Mimo to, młody buntownik postanawia porzucić wszystko, przeciąć wszystkie więzy, spalić mosty, uwolnić się do tego, co w jego odczuciu wiązało mu gardło. Wszystko po to, aby wyruszyć w podróż całkowicie wolnym, nie tylko w kwestii odseparowania się od rodziców czy zobowiązań, ale nawet od niewoli pieniądza. Jego celem była Alaska, daleka, dziewicza, odludna, dzika kraina, gdzie miał plan w samotności szukać siebie, sensu życia i prawdziwej natury.

cd4434

Czytając książkę towarzyszymy mu podczas podróży. Dowiadujemy się jak widzieli go ludzie, których napotkał, co o nim sądzili, jaki był, ich relacje tak inne od tego, jakim widzieli go rodzice. W swoim dzienniku, który również jest tutaj przytaczany, opisuje swoją wędrówkę, nie tylko jak fizyczne przebywanie kolejnych kilometrów, ale głównie jako poszukiwanie w sobie oraz coraz głębsze odkrywanie samego siebie. Poznajemy motywy, przemyślenia, przygody, a także ludzi którymi się inspirował, książki wywierające na niego wpływ. Maluje nam się obraz młodego człowieka, który nie bał się ciężkiej, fizycznej pracy (po dobrych studiach) np. na wielkiej farmie przy zbiorze zboża. Miły, uczynny, sympatyczny, może nieco dziwny, lecz w pozytywny sposób. A w tym wszystkich myśliciel, samotnik, idealista.

Jaki był finał tej wędrówki? Nie powiem, bo jest on tak niezwykle związany z całą książką i Chris’em, że trzeba samemu do tego dojść. Ucieczka i podróż wydawać się mogą piękną, romantyczną, wzruszającą ideą młodego człowieka, który rozpoczyna życie. Jednak warto podczas czytania zwrócić uwagę, również na mroczne strony tego przedsięwzięcia. Zdradzę tylko, że z tej książki pochodzi jeden z moich ulubionych cytatów: „Szczęście prawdziwe, jeśli dzielone.”

nbhhv

Pierwsza rzecz we „Wszystko za życie”, która robi na mnie wrażenie, to autorzy i twórcy, którymi inspirował się McCandless. Dzięki temu ja sama poznałam np. Roberta Frosta. Faktycznie, jak widać, mamy podobne upodobania i cenimy podobne rzeczy, twórczość oraz myśli. Jeśli ktokolwiek sięgnie po ten tytuł, to polecam zainteresować się również innymi artystami wymienionymi na stronach. Kolejną rzeczą pozytywną, którą dostrzegam, jest zespół cech doprowadzających młodego człowieka do podjęcia takich działań: odwaga, pragnienie podążania własną drogą, myślenie bez schematów, dostrzeganie czegoś więcej poza nowym samochodem czy większym domem. Myślę, że te cechy (szczególnie u młodych ludzi) są coraz bardziej zapominane i obumierają w pogardzie. Akurat w tym aspekcie może on stanowić wzór do młodych osób, zapatrzonych w nowe telefony i dreptających krok w krok za rodzicami.

yut55

Czy polecam „Wszystko za życie” John’a Krakauer’a? Oczywiście, że tak. Szczególnie ludziom, którzy wchodzą w dorosłość, może kończą szkołę, może nie wiedzą gdzie iść na studia, może chcą wyjechać za granicę, a się boją, może mają inne cele czy priorytety, niż reszta, może czują się zagubieni ze swoją innością. A może właśnie nie dostrzegają tego wszystkiego, czego świadomy był McCandless i warto, aby się na chwilę nad tym zatrzymali. Czyta się przyjemnie i szybko, teraz nadchodzą ciepłe dni, widne wieczory i więcej wolnego, idealnie do czytania o podróżach czy wędrówkach.

Czytaliście już „Wszystko za życie”? Pociąga was taka ucieczka od wszystkiego i poszukiwanie siebie? A może znacie inne książki o takiej tematyce? Czekam na komentarze. Zobacz również: „W drodze” oraz „Tańczący z wilkami”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s