Społeczno - życiowe.

Co nas czeka? Czyli co planuję na nadchodzące wakacje, jak je spędzam. Krótkie nakreślenie najbliższych trzech miesięcy.


9999iiikkk

Wszędzie dookoła czuć wakacje. Na zewnątrz coraz cieplej, większość w pocie czoła pracuje nad sylwetką, inni odliczają dokładnie dni do opuszczenia szkoły/uczelni/pracy. Co tym razem robić w wakacje? Czy góry czy morze. Oto dylemat większości osób. Jednak… nie mój. Dzisiaj o tym, co planuję na nadchodzące wakacje, jak je spędzam. Krótkie nakreślenie najbliższych trzech miesięcy. 

Ostatnio podsumowywałam pierwszy rok studiów, wspominałam zarówno sukcesy, jak i porażki. Wiele się u mnie zmieniło od października, a co najważniejsze, ja się zmieniłam. Dzisiaj nie o tym, postanowiłam napisać kila słów o tym, co planuję na nadchodzące 3 miesiące wakacji. Masa wolnego czasu, który można spożytkować lub zupełnie zmarnować. Mam doświadczenie w obu tych rzeczach, dlatego postanowiłam zrobić taki wstępny zarys tego, jak chciałabym aby wyglądały tegoroczne wakacje.

rrrr2

1. Idę do pracy

Nie ma co ukrywać, kasa jest potrzebna. Mam 3 miesiące wakacji, więc przydałoby się je odpowiednio wykorzystać. Nie mam specjalnego parcia, aby gdzieś wyjeżdżać i odpoczywać na plaży. Teraz moim celem jest wejść na ścieżkę zawodową, zacząć działać, zdobywać doświadczenie oraz zarabiać. Wynika to też z faktu, że uwielbiam być niezależna, a nie lubię tłumaczyć się z wydawanej kasy.

2. Kupuję dobry aparat fotograficzny.

Mam ogromną ochotę na prawdziwy aparat fotograficzny, nie tylko by robić zdjęcia związane z blogiem, ale po prostu się tym bawić. Jak na razie używam aparatu w smartphon’ie, mam tam 13 mpx, ale chcę czegoś lepszego. Dlatego zamierzam zrobić ten poważny zakup i wkręcić się w fotografowanie jeszcze bardziej. (Polecacie coś?)

pppp0

3. Szukam nowego komputera.

I chyba powinnam dać to na pierwszym miejscu. Mam dość mojego grata, wkurza mnie za każdym razem, jak go włączam. Nic w nim dobrze nie działa, a ja już straciłam cierpliwość do tego, w jaki sposób muszę się z nim obchodzić. Koniec. Wystarczająco długo go mam, więc zasłużyłam na nowy. Tu nie ma za bardzo o czym pisać, kupuję bo chcę i potrzebuję.

4. Szlifuję i trenuję język angielski.

Czeka mnie egzamin z języka na poziomie B2. Szczerze przyznam, języki obce zawsze szły mi źle i przez całą szkołę się z nimi męczyłam. Ale mus to mus. Mam materiały do nauki, tylko trzeba zebrać chęci oraz zorganizować czas. Przy takiej nauce w domu, bez nauczyciela i przymusu zewnętrznego, wszystko zależy od mojej dyscypliny. Już nie raz stawiałam na siebie i uczyłam się w domowym zaciszy, np. do matury.

bvvvv c

5. Zapominam o studiach.

W takim znaczeniu, że żadne zajęcia, ćwiczenia, prowadzący, zmartwienia czy rozmyślania. Nic, co mogłoby mi zatruć głowę. Jak przyjdzie październik, to wtedy będę myślała. Nie chce żyć tylko studiami i tym co się w związku tym dzieje. Czas zapanować na innymi elementami.

6. Czytam wszystko to, co tyle czasu odkładałam.

Pewnie każdy czytelnik tak ma, że odkłada jakieś pozycje do przeczytania na „później”. Wieczne później. Ja mam chyba koło 70 książek, które są na liście, są w bibliotece i czekają na mnie. A taki wolny czas, jak nie ma żadnych obowiązkowych tekstów do zapoznania się, wtedy właśnie należy czytać odkładane tytuły i ja chcę zrobić tego jak najwięcej.

saawawa

7. Wytrwać i kontynuować treningi.

Trenuje sobie w domu, sama, z filmikami video. Nie chcę być zastałym kolcem i po 100 metrach mieć zadyszkę. Póki co głównie ćwiczę 3 razy w tygodniu, na to pozwalał mi czas do tej pory, w ciągu roku akademickiego plan zajęć miałam niefortunny. W wakacje nie chcę odpuszczać, nie chcę tracić zbudowanej formy, ale bardzo chciałabym zwiększyć do 4 lub 5 treningów w tygodniu.

8. Może uda się pisać na bloga więcej niż raz na tydzień.

Ambitnie planuję, no ale trzeba poprzeczkę wieszać wyżej. Bardzo bym chciała pisać częściej, więcej. Postaram się, jednak niczego nie obiecuję. Jak zawsze, wszystkie świeże informacje o wpisach znajdziecie na facebook’u. Mam jeszcze tyle do napisania o książkach, introwertyzmie i innych rzeczach. Bądźcie czujni!

To było moje plany wakacyjne.  A jakie są wasze zamiary? Ile macie wolnego? Kto leniuchuje, a kto pracuje? Czekam na komentarze. Zobacz również: Ulubione profile na Instagramie oraz Jak to było w 2016 roku.

Reklamy

2 myśli na temat “Co nas czeka? Czyli co planuję na nadchodzące wakacje, jak je spędzam. Krótkie nakreślenie najbliższych trzech miesięcy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s